To ninaL: zadowolenie

  • ja się już poddałęm, ja cię nie zadowolę kolorystycznie już nigdy...
    polecam 3.30 nad ranem, w lipcu, we mgle, wśród zieleni naturalnej...kolory...cóż...
  • Re: To ninaL: zadowolenie
    Oj, czasami tak ;)
    Tutaj tez jest prawie OK ;)
  • Re: To ninaL: zadowolenie
    Grażyna, nie wiem dlaczego tak zabiegasz o to żeby zadowolić Jerzego. Do tej pory to raczej mężczyźni troszczyli się żeby zadowolić kobietę. Czy coś się zmieniło? Nie było mnie? Coś przegapiłem?
    pozdr.
  • Re: To ninaL: zadowolenie
    Przeczytaj od nowa ;).
    Kto zaczal tread i mowi o zadowoleniu ?
  • Re: To ninaL: zadowolenie
    No tak... pomyliłem osoby. Teraz wszystko jest OK.
    Pozdr.
  • Re: To ninaL: zadowolenie
    janek, kombinuj dalej, zaczyna mi sie podobać...:-D
  • Re: To ninaL: zadowolenie
    Niezle kombinuje, penisa chce sobie przez lupe ogladac :oO !!!